• Śnieg – powód do radości

    Już prawie połowa stycznia, a śniegu nadal brak – poza górskimi rejonami. Wszyscy go wyczekują, ale prognoza pogody na najbliższe 2 tygodnie, gdzie temperatura w ciągu dnia ma sięgać nawet 8 stopni, raczej nie wróży książkowej zimy.
    Trochę zabawnie jest z tym śniegiem – gdy go obecnie nie ma, to ludzie narzekają: “co to za zima bez śniegu”, “nie ma odpowiedniego klimatu”, “trzeba dalej na narty jechać”, “dzieci, rozpoczynające ferie w tym tygodniu, nie będą miały frajdy”, “pewnie śnieg będzie na Wielkanoc” (swoją drogą – też tak obstawiam ;)). Ale gdy śnieg już spadnie, to narzekania się nie kończą – bo zimno, ślisko, trzeba bardziej uważać na drogach, robią się większe korki, buty przemakają albo dzieci wyciągają na sanki. Czas zmienić takie nastawienie!

    Proszę więc – cieszmy się tym, co mamy. Starajmy się w każdej sytuacji znaleźć plusy – zawsze jakieś są.

    Dziś nie było śniegu, ale wyszło trochę słońca, można było iść na przyjemny spacer z rodziną, ukochanym albo z psiakiem. Bez czapki i bez elektryzowania się włosów.
    Gdy spadnie pierwszy, solidny śnieg, to również będę się cieszyć – choćby odgłosem jego skrzypienia pod butami i tym, że mogę w końcu ulepić pierwszą śnieżkę by “podarować” ją swojej drugiej połówce 😉